Często zdarza się nam porównywać....siebie z kimś innym,byłą z obecną,byłego z obecnym,sytuację swoją z sytuacjią kogoś innego itp.Czasem wychodzi na korzyść,czasami wręcz przeciwnie.Odchodząc exiu podał dwa powody: byłam za gruba i nie kochał mnie już (dokładnie w tej kolejności).Nie trzeba być orłem by przewidzieć w jaką czarną dziurę mnie to wpędziło.Wg siebie byłam nieatrakcyjna,beznadziejna i do bani w łóżku.Oczywiście doświadczenie seksualne miałam większe niż exiu-dla niego byłam pierwsza,on dla mnie nie.Przed nim wyglądało to tak:1 stosunek i facet zasypia,z exiem tak samo,a ja miałam ochotę na więcej.Nie pozostawało nic innego jak pomóc sobie samej.I tak lata upływały,a dla mnie 2 lub trzykrotne kochanie się w ciągu jednej nocy wydawało się czymś nieosiągalnym dostępnym tylko w filmach porno.Miałam to szczęście w nieszczęściu,że po odejściu exia na mojej drodze stanął (a właściwie został do mnie wysłany) niesamowity facet.Sprawił,że oszalałam seksualnie.Kiedy na mnie patrzył wiedziałam,że jestem wyjątkowa,piękna i cholernie sexowna.W sexie z nim..o Boże..co to był za sex!Nic nie musiałam mówić,wszystko wiedział,nie wstydziłam się próbować nowych rzeczy,nie krępowałam się wcale.To nic,że po kilku godzinach z nim spędzonych ledwie mogłam chodzić,a siedzenie sprawiało ból..to było tego warte:)Znajmomość umarła-niekoniecznie śmiercią naturalną.Mieliśmy różne zdania w pewnej kwestii i po kilku miesiącach spotkania się zakończyły.Sex też.Minęły lata,a ja wciąż porównuję.I jak dotąd nikt-żaden facet-nawet w połowie nie dorównywał temu,który niejako przywrócił mnie do życia,dał mi skrzydła.Na czym polega jego fenomen?Nie było akrobatycznych figur,jakiegoś bdsm -był cudowny,pełen czułości sex.Sprawił,że poczułam się znowu kobietą,która działa na mężczyznę,która widzi,że jest pożądana,sexowna.Oprócz sexu były niekończące się( lub przerywane na czas igraszek) rozmowy.Było przytulanie,głaskanie,całowanie.Po Nim nikt nigdy nie zafascynował mnie aż tak-może na 5 spotkań,które odbyłam przynajmnie z trzema należało pójść do łóżka;)..ale oni mi zwyczajnie nie odpowiadali już po pierwszych kilku zdaniach.Nie było chemii...choć miałam wielką ochotę na sex to nie z nimi chciałam to robić.Porównaia.Inni wypadli bardzo blado.Wiem,że gdyby Ten choćby teraz odezwał się i zaproponował spotkanie-poszłabym.Żeby znowu poczuć się Kobietą,żeby usłyszeć,żę jestem ładna,cudowna w łóżku.I w tym jednym przypdaku chciałabym nie umieć porównywać...może wtedy nie byłabym sama?Może ktoś okazałby się równy Jemu? A może zwyczajnie dałby mi to co otrzymałam od Niego..:)
komentarze (0) | dodaj komentarz